RSS
niedziela, 29 października 2006
Znów zakupy
Kupiłam dwa sweterki dla moich dzieci... dlaZuzi zielono-kremowy, dla Bartiego melanżowy w granacie. Tanio, bardzo, za dwa ledwie 31 zł, pewnie dlatego, że żeby mogli je ubrać to je muszę zrobić :)))) Ale specjalnie kupowałam gruby akryl, taki na 5, 6 żeby się szybko zrobiły.
 
A mój melanżowy na ukończeniu, reszteczka drugiego rękawa została, potem zszyć do końca i dekolt. Zamierzam się dziś w nim wybrać wieczorem na spektakl (Waverley - szkokckie dhow taneczne) a jak na zamówienie zrobiło się zimno i deszczowo.
A zaraz muszę się brać za szaliki i czapki dla młodych, Barti zamówił w czerwieni a Zuzia biało-różowości. Mniam mniam :)) 
09:12, megann120
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 października 2006
Zakręcona, zakręcona...

Jestem po pierwszym spotkaniu grupy dyskusyjnej w Krakowie... Jaka ulga spotkać na żywo osoby, którym się chce dłubać, ścibolić i "męczyć"... Móc się spokojnie pozachwycać i popodziwiać czyjś zapał i nie usłyszeć ani razu "że też ci się tak chce... przecież to można kupić i czasu szkoda..." grrr.

Strasznie chciałam sobie skończyć na to spotkanie sweter ten zielony melanżowy albo kamizelkę fioletową, którą zaczęłam w międzyczasie. Tylko nie mogłam się zdecydować, co skończyć i niczego mi się nie udało... Dalej się miotam i po odrobince każde robię. Wszysko przez pogodę: jak odstawiam kamizelkę, bo przecież ciepły sweter się przyda to jest tak pięknie i słonecznie, że łapię kamizelkę żeby ją szybciej skończyć i jeszcze zdążyć ubrać. Ale zaraz mnie dopadają obawy ze już jutro może być zimno i zostanę bez swetra wymarzonego... I tak się miotam.

A jeszcze do tego leży mi Gipsy czekoladowa, już zaczęłam dwa rzędy bo nie wytrzymałam... Korci też bo przecież na 7 to szybciutko... Ale się trzymam :))

Teraz szukam jakiejś grubej włóczki dla mojego kochania... jak przyleci ze Szkocji w listopadzie to chciełabym, żeby taki fajny raglan był dla niego gotowy... Ale do tego potrzebuję drugiego ja, które będzie chodzić do pracy :))) 

20:26, megann120
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 października 2006
Wizyta w pasmanterii
Byłam, poszłam niby w konkretnym celu, dokupić zielonej peonii do tego mojego melanżu z warkoczem. Już miałam w ręku nowego kotka w pięknym odcieniu fioletu: już w myślach robiłam z niego ten sweterek z kwiatkiem i cekinami z październikowej sandry... ale  nie było cekinów w takim kolorze. Może i dobrze. No to wzięłam w rękę cud fioletową pearl, na taką fajną krótką kamizelkę z zameczkiem.... ale odłożyłam. Wrócę jutro tylko sprawdzę w sandrze ile mi tej włóczki trzeba. I wrócę jeszcze po kocurka, w kolorze kawowym tak mi się widzi, że idealnie będzi epasował do moich nowych spodni. Taka zwiewna kamizelka na jeden guzik. 
A na razie skończyłam przód melanżowego, to mój drugi w życiu raglan, mam nadzieję że wszystko będzie ok. Zaczęłabym tył od razu ale straszna góra prasowania czeka... No to se jeszcze poczeka...;)
A na różową Florę się obraziłam. Zrobiłam te trzy rzędy agreścików i okazało się że ten wzór jest strasznie szeroki... Powinnam go robić na 80 oczek. A potem idzie gładki prawy to powinnam mieć 100 oczek. Albo muszę dodawać sprytnie albo będzie falbanka. Powinnam zrobić porządną próbkę ale już mam dość. Odpocznę od tej włóczki trochę, zdystansuję się i zacznę jeszcze raz. A na razie dotarła jeszcze z Allegro przecudna różowa wełna no i czekam na ciemnobrązową Gipsy. dzieci od poniedziałku do swoich placówek a ja do drutów...
Sielanka... 
19:36, megann120
Link Komentarze (5) »
czwartek, 05 października 2006
Błąd

Jeszcze tego lata komentowałam do znajomej na targu jak sprzedawczyni zachwalała ażurowy sweterek twierdząc że żakardowe wzory są w modzie... A sama napisałam beżowym sweterku Bartka w reliefowe wzory, że ma proste wzory żakardowe... heh, prztyczek w nos :)

A z milszych wieści: dzięki jokaer i jej niezwykłej dociekliwości udało mi się odkryć jaki wzór na fioletowe cudo: agrest!! Wychodzą przepiękne wypukłe supełki. Zastanawiam się tylko czy zrobić je tak jak w przepisie z 5 oczek, czy troszkę złagodzić i zrobić z trzech. Druga oppcja pozwoli trochę włóczki zaoszczędzić i nie narobię się jak mały osiołek. Zjem tylko śniadanko i do roboty. A jak mi ładnie wyjdzie to się tu pochwalę.

09:01, megann120
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 października 2006
Cudo w gruzach...
Walczyłam, walczyłam z bąbelkami i z innymi kulkami i nic nie przypomina efektu na zdjęciu fioletoweg cuda... jeszcze mam cichą nadzieję że to może jakić wzór przeplatany, taki co sie oczek nie przerabia tylko z przodu robótki prowadzi. A jak to nie to to się chyba poddam, buuuu :((((
10:17, megann120
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 października 2006
Cudo w planach

Żaliłam się na forum, że mi natchnienia brak do różowej włóczki Flora Lydia... ale wreszcie znalazłam, dzięki Zdzid. Fioletowe cudo, wygląda tak prosto:

darmowy hosting obrazków

i pięknie jednocześnie. Dziś cały spacer z dzieciakami na placach zabaw spędziłam na robieniu próbek, żeby taki efekt jak w ściągaczu osiągnąć... Jestem chyba blisko, przeszłam na oczka przekręcane, wzór perłowy ale rozdzielany rzędem prawych oczek. Włóczka jest już dość wymęczona, ja też... ale sie nie poddam, bo już się widzę w tym swetrze...

17:19, megann120
Link Komentarze (1) »
Jeszcze trochę "archiwalnych"

No nie do końca one archiwalne bo to dziełka z tych wakacji:

Bawełniany dla Bartusia, proste wzory żakardowe, z rewelacyjnej bawełny Gloria. Szybko się zrobił, doskonale się trzyma, mimo iż traktowany jest dość brutalnie i prany często:

darmowy hosting obrazków

Bawełniany dla Zuzi, z bawełny Myia, wzorek z Sandry specjalnej chyba, orginał był niebieski ale oni się nie znają :))) Byłam z siebie bardzo dumna bo już w połowie pleców robiłam ten wzorek z pamięci... :

 

darmowy hosting obrazków

17:13, megann120
Link Komentarze (1) »